Beksińscy w Bydgoszczy

Teatr Polski w Bydgoszczy, jak podaje Wikipedia, to największy i najbardziej znany teatr bydgoski. Niestety, należałoby dodać, iż  odkąd zamknięto wiele lat temu Teatr Kameralny, jedyny teatr w mieście. Otwarty w 1949 roku po woli tracił swoją świetność. Zmieniały się czasy, repertuar i dyrektorzy. Zmieniali się oczywiście aktorzy. Nieremontowany z powodu braku finansów i koncepcji dotrwał w prawie niezmienionej formie do czasów dzisiejszych. Niewiarygodne wydaje się, że scenę bydgoską do dziś oświetlają urządzenia pochodzące z roku 1949. Widzowie przychodzili i odchodzili. Korzystając z możliwości łatwego przemieszczania się wielu Bydgoszczan spotkać można na spektaklach w całej Polsce. Kraków, Warszawa, Gdańsk, Łódź, posiadają wspaniałe sceny, zatrudniają świetnych aktorów i reżyserów, przyciągają tytułami widzów z całego kraju. Także mnie zdażyło się niestety ulec czarowi tej teatralnej turystyki. Podczas przeglądania wydarzeń kulturalnych miasta, trafiłam jednak na zapowiedź spektaklu ” Beksińscy”.

Postanowiłam dać sobie szansę i wybrałam się na niego z przyjaciółmi. Po obejrzeniu filmu ” Ostatnia Rodzina” Jana P. Matuszyńskiego i przeczytaniu książki Magdaleny Grzebałkowskiej „Beksińscy. Portret podwójny” bardzo ciekawiło mnie w jaki sposób reżyser zechce przedstawić rodzinę tak bardzo nieoczywistą, tak bardzo kochającą się, daleką i bliską zarazem.

Już po pierwszych minutach spektaklu wiedziałam, że nie przygotowałam się na emocje jakie mnie spotkały. Teatr nazywany jest źródłem wiedzy o samym sobie, szkołą wrażliwości. Tu aktorzy wykreowali określoną relację emocjonalną w taki sposób, że publiczność miała możliwość  osobiście jej doświadczyć. Historia związku ludzi z wieloma toksycznymi wzajemnościami, związku, którego się nie wybrało, ale nie można też go porzucić. Nie chce się nawet tego. Fantastyczna gra aktorów: Michaliny Rodak, Sylwi Zmitrowicz, Radomira Rospondka, Tomasza Taranta. Świetne dialogi Michała Siegoczyńskiego , zarazem reżysera spektaklu.

Uważam, że jest to sztuka o prawie do bycia ” dla siebie” a nie dla kogoś, choć, jak się okazuje tak rzadko z tego prawa  chcemy skorzystać.

Wkrótce, na scenie teatru w Bydgoszczy, będziemy mieli okazje poznać nowe tytuły. Jestem głęboko przekonana, że poruszą publiczność w podobny sposób. Doskonale zagrane, wspaniale wyreżyserowane. Cieszę się, że po wielu latach oczekiwania, nasz teatr zmieni się w nowoczesną i wielopłaszczyznową placówkę kulturalną. Rozpoczął się bowiem remont głównego budynku teatru, oraz budowa nowej części. Tymczasem spektakle będziemy oglądać na scenie kameralnej, lub gościnnie na scenie Opery Nova w Bydgoszczy.

Czas biegnie szybko. Nie traćmy go jednak i korzystajmy już dziś z możliwości obcowania ze sztuką na najwyższym poziomie.

 

Komentarze Dodaj swój

  1. acca napisał(a):

    Po przeczytaniu takiej recenzji pozostaje mieć nadzieję, że spektakl znajdzie się w repertuarze na marzec. W lutowym niestety nie ma… 🙁

    1. Magda napisał(a):

      Również mam taką nadzieję ?.Pojawią się napewno, inne , równie doskonałe spektakle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *