Biblioteka Narodowa Francji

dnia

Uwielbiam książki i wiem co jest najgorsze w czytaniu. Jest to ten moment, kiedy muszę ją zamknąć i wrócić do rzeczywistości. Książka jest dla mnie bramą do innego świata, czasami świata marzeń, czasami historii. Zakupy w księgarni, są dla mnie jak wielka uczta. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie zgromadzić wszystkich tytułów o jakich marzę. Tym bardziej widok sal, w których zebrano najwspanialsze i najpiękniej wydane pozycje, przyprawia mnie o zawrót głowy. W związku  moją słabością, postanowiłam odwiedzać najpiękniejsze i najciekawsze  biblioteki świata. Oczywiście, podróż marzeń musi przebiegać w czasie i nie sądzę aby czas ten był krótki. Postanowiłam jednak się nie poddawać i wykorzystać każdą możliwość przybliżającą mnie do celu.

Moją osobistą listę najwspanialszych bibliotek świata, otwiera Biblioteka Narodowa Francji. Jej historia sięga średniowiecza, kiedy to w 1386 roku, król Karol V założył w Luwrze bibliotekę zwaną królewską. Dwieście lat później, w roku 1537, uchwalono we Francji dekret o tzw. egzemplarzu obowiązkowym. Każda wydana publikacja musiała być dostarczona do biblioteki królewskiej. Za czasów Ludwika XIV, jego minister finansów, Colbert, udostępnił zbiory biblioteczne do publicznego użytku. Na szczęście, przetaczająca się przez Francję burzliwa historia, nie miała zbytniego wpływu na stan biblioteki. Cierpliwie, powoli , rozrastała się ona do stanu dzisiejszego, który osiągnął blisko 13 000 000 egzemplarzy. Taki zbiór wymaga oczywiście odpowiednich pomieszczeń.

W roku 1996, w 13 dzielnicy Paryża, z inicjatywy prezydenta Mitterranda, powstał nowy gmach biblioteki. Zaprojektował go Dominique Perrault. Konstrukcja złożona ze szkła, metalu i betonu zachwyca miłośników współczesnej architektury.  Znajduje się w nim większa część księgozbioru, a długość  półek oszacowano na ok. 400 km.

Budynek jest wspaniały, nie on stanowi jednak przedmiot moich westchnień. Zaczarował mnie dawny, główny budynek biblioteki. Site Richelieu /Bibliotheque Richelieu/, znajduje się przy rue Richelieu i jest perełką XIX wiecznej architektury. Został zaprojektowany jako jedna z pierwszych budowli o metalowym szkielecie. W kopułach pokrywających dach, umieszczono przepiękne świetliki wpuszczające światło do sal czytelni. Sale te rozmieszczone na planie owalnym są dziełem Henri Labrousta, architekta francuskiego, który znany był se swych nowatorskich żeliwnych konstrukcji. Czytelnia zachwyca swoim pięknem. Umieszczone na drewnianych regałach książki, pulpity z zielonymi lampkami dla skupionych czytających i panująca cisza. Wszystko przyprawia o dreszcz i wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Nic bardziej mylnego. Aby uzyskać kartę biblioteczną, należy złożyć wniosek uzasadniający chęć korzystania z tak szacownego księgozbioru. Może złożyć go osoba powyżej lat 16. Po akceptacji pracownika biblioteki  można przystąpić do pracy. Zasięg karty bibliotecznej jest jednak ograniczony i dotyczy podstawowego zbioru. Aby zapoznać się z manuskryptami i innymi dziełami objętymi klauzulą wyjątkowości, potrzebne jest specjalne pozwolenie. Osobiście byłabym skłonna wypożyczyć cokolwiek , aby tylko móc zasiąść za wyściełanym skórą pulpitem. Jako osoba zwiedzająca bibliotekę, nie zostałam wpuszczona tak daleko. Po uprzedniej kontroli mojej torebki, mogłam jedynie stanąć przy taśmie wytyczającej granicę. Nie zmniejszyło to jednak mojego zachwytu nad pięknem czytelni i wyobrażeniem co do treści zawartej na kartach dzieł umieszczonych na półkach. Dlaczego jednak nikt nie trzymał w rękach książki ? Moje zdziwienie było ogromne, kiedy okazało się, że większość osób korzysta z komputerów podłączonych do bibliotecznej sieci. Znak czasu ? Konieczność wynikająca z ochrony starych prac ? Tak właśnie wyobrażenie minęło się z rzeczywistością. Trudno, sama korzystam z czytnika choć nie wyobrażam sobie rezygnacji z tradycyjnej książki papierowej. Zapach farby drukarskiej , szelest papieru to rzeczy absolutnie niezbędne.

Bibliotheque  Richelieu to pierwszy krok do celu i nie mogę doczekać się następnych.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *