Eva & Shandy – ” Sunrise”

Kiedy po przejściach „sercowych” mojego męża wybraliśmy się do Sopotu na krótką rekonwalescencję, pomyślałam,  to nic, przecież najważniejsze jest zdrowie.  W tym samym czasie mieliśmy bowiem chłonąć muzykę Stinga w przepięknym amfiteatrze w Taorminie na Sycylii.  Życie sprawiło nam jednak psikusa, ale co się odwlecze to ……..

Spacerując nadmorskim deptakiem, kryjąc się przed sierpniowym upałem, trafiliśmy do Teatru Na Plaży – Atelier im. Agnieszki Osieckiej. Jest to wyjątkowe miejsce. Nieduża widownia, równie mała scena, skupia wokół siebie grono fantastycznych aktorów i muzyków a nad wszystkim unosi się nieustannie duch Agnieszki Osieckiej. Teatr urządzony w starej stolarni Grand Hotelu, gości na swoich deskach  osoby takie jak Magda Umer,  Krystyna Janda, a także artystów o nazwiskach jeszcze nieznanych szerokiej publiczności. Wszystko odbywa się w atmosferze nieco dekadenckiej, gorącej od słońca, owiewanej morską bryzą. Można tu także śmiało zatrzymać się na łyk wody lub wina, albo przysiąść przy którymś ze stolików na plaży w oczekiwaniu na spektakl.

Nieśmiało podeszliśmy do kasy  z nadzieją, że uda nam się zdobyć  bilet na wieczorny koncert. Tym razem na gości teatru czekała niespodzianka muzyczna. Młoda, bo zaledwie 23 letnia Ewa Żmijewska oraz jej muzyczna partnerka Shandrelica Casper, były dla nas zupełnie nieznane. Nie wiedzieliśmy jaką muzykę grają i czy podołamy nowemu  wyzwaniu. Przekonani, że nic nie jest w stanie wynagrodzić nam koncertu Stinga postanowiliśmy jednak wybrać się wieczorem do teatru .

Z małym opóźnieniem na scenę wkroczyły dziewczyny razem z zespołem towarzyszących im tego wieczoru muzyków. Zabrzmiały pierwsze gitarowe akordy i wszyscy poddaliśmy się niezaprzeczalnemu urokowi wokalistek. Barwa ich głosu , kompozycje i aranżacje kolejnych utworów  porwały nas w jednej chwili.  Eva & Shandy, tworzą wspaniały duet wokalny a także i stylistyczny. Obie z burzą loków na głowie , pięknymi uśmiechami i sympatią w głosie szybko nawiązały kontakt z publicznością. Ewa Żmijewska jest studentką prestiżowej szkoły muzycznej w Los Angeles. Tworzy muzykę, pisze teksty. W 2015 roku razem z Shandrelicą Casper założyła duet wokalny – ” Sunrise”.  Shandy pochodzi z pięknej karaibskiej wyspy Curacao, gdzie obie wokalistki również koncertowały. Tego wieczoru podarowały nam podróż od bossanovy, przez pop po karaibskie walce.

Przed koncertem, w foyer teatru udzielał wywiadu tata Evy – Artur Żmijewski. Powiedział w nim, że nie stara się wpływać na wybory muzyczne i życiowe córki ale zawsze ją wspiera. Wspiera ją także cała rodzina i grono przyjaciół, które również obecne było podczas koncertu . Myślę, że takie doświadczenie i oparcie jest wspaniałe i potrzebne każdemu młodemu człowiekowi, choć niewątpliwy talent tych wokalistek broni się równocześnie sam .

Mniej mi żal Stinga i cieszę się z tego wieczoru. Nawet temperatura powietrza po wyjściu z teatru przypominała tą z Taorminy………

Namawiam Was bardzo, poszukajcie  Evy & Shandy  na  YouTube i dajcie się porwać ich pięknym kompozycjom.  Już niedługo pojawi się także  autorska płyta, na którą czekam z niecierpliwością.

Pozostawiam Wam link do tych wspaniałych dźwięków.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *