Mój piękny syn

Czy można kochać zbyt mocno?

Ile razy to pytanie zadają sobie rodzice zaskoczeni i rozczarowani postępowaniem własnych dzieci. Kiedy miłość do dziecka staje się tak przytłaczająca, że popycha je w stronę używek, a w końcu w szpony nałogu ? Czy świat, który budujemy dla naszych dzieci, tak naprawdę składa się głównie z naszych marzeń ? Czy dzieci są w stanie sprostać  naszym oczekiwaniom ? Czy mamy prawo do oczekiwań ?

Pytania mnożą się same. Film, który chcę Wam gorąco polecić, nie rozwiązuje naszych dylematów, skłania jedynie do refleksji.

” Mój piękny syn” wyreżyserowany przez Felixa van Groeningena  / autor ” W kręgu miłości”/ to film o relacjach. Więź ojca i syna staje się najsilniejsza w chwili gdy obaj zaczynają się od siebie oddalać. Scenariusz  filmu został oparty na wspomnieniach Davida Sheffa i jego syna Nicka, zawartych w  książce, która była bestsellerem i zajęła pierwsze miejsce na liście New York Timesa. Poszukujący swojej drogi w życiu chłopak nieuchronnie zmierza na skraj przepaści. Rolę tą fantastycznie zagrał młody Timothee Chalamet. Jest on jednym z najmłodszych aktorów nominowanych do Oscara. Otrzymał ją  za pierwszoplanową rolę męską w ” Tamte dni , tamte noce”.  Ojca gra równie doskonały Steve Carell. Jeżeli wybierzecie się na ten film oczekując dogłębnego obrazu narkomanii, rozczarujecie się. Reżyser zamiast epatować nas tragedią uzależnienia i  sposobami wychodzenia z niego, skupia uwagę na uczuciach. Bezwarunkowo kochający ojciec jest ślepy na rzeczywisty świat syna. Kocha go, a  jednocześnie przytłacza. Nick pragnąc stać się niezależnym, nie może pozbyć się poczucia winy. Przeraża nas bezradność ojca, jednak czy nie tak właśnie wyglądają rzeczywiste relacje w rodzinie? Do jakiego stopnia mamy wpływ na wybory naszych dzieci? Ojciec podejmuje wszystkie możliwe działania zadając sobie pytanie, czego nie zrobiłem ? Dlaczego moje wspaniałe, wrażliwe, zdolne dziecko pogrąża się w  uzależnieniu ? Film jest równocześnie opowieścią o sile i nadziei bez której wszelka pomoc byłaby niemożliwa.

Krytycy zarzucają autorom nieco Disneyowską wersję narkomanii. Nie ma w filmie horroru uzależnienia. Jest za to wspaniały obraz miłości. Obie postacie są bardzo bogate emocjonalnie. Znakomite kreacje aktorskie oraz emanująca z ekranu  intensywność uczuć  sprawia, że film na długo w nas pozostaje. Jeżeli dzięki niemu choć przez chwilę przyjrzymy się naszym osobistym doświadczeniom, myślę, że będzie to ogromny sukces twórców filmu. Nie wszystkie relacje muszą być przecież tak skrajne. Może wystarczy wsłuchać się w marzenia naszych dzieci, usiąść i porozmawiać.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *