Pan Tulipan

W słońcu tulipany podnoszą główki, to ich czas. Niezależnie od panującej wokół epidemii rozpoczyna się nowe życie. Z powodu zamknięcia, nie możemy przyglądać się z bliska polom na których rosną tulipany. Możemy za to wybrać się w wirtualną podróż do miejsca, w którym piękno i różnorodność zapierają dech, a zapachy oszałamiają . Właśnie o tej porze powinniśmy spacerować alejkami ogrodu Keukenhof. Nie możemy tego zrobić w rzeczywistości, ponieważ w sezonie 2020 ogród został zamknięty, a raczej nie został otwarty dla zwiedzających. Podzielę się więc z Wami moimi osobistymi wspomnieniami z czasu, kiedy wszystko wydawało się możliwe.

W niewielkiej odległości od Amsterdamu / ok. 40 km. / w miejscowości Lisse,  znajduje się największy na świecie ogród roślin cebulowych, zwany „ogrodem kuchennym ” – Keukenhof. Założyła go w XV w., w swej holenderskiej posiadłości księżna Jakoba Bawarska. Miłośniczka polowań i ziół nie była jednak świadoma zmian jakie dokonają się z czasem w jej ogrodzie. Zakładała, iż będzie on stanowił jedynie miejsce dla roślin, które ostatecznie trafią do książęcych garnków. Kolejne lata przynosiły jednak ogromne zmiany . Dosadzano nowe odmiany warzyw, ziół a przede wszystkim kwiatów. Wśród kwiatów prym wiodły tulipany, stanowiące zarazem o pozycji i guście właściciela ogrodu. W roku 1830 postanowiono powierzyć zasadzenia znanemu wówczas architektowi krajobrazu – Zocherowi, który przystąpiwszy do pracy stworzył ogród na wzór ogrodów angielskich. W ten sposób Keukenhof z ogrodu kuchennego przekształcał się powoli w ogród zaczarowany. W roku 1949 urządzono w nim pierwszą w Holandii wystawę kwiatową.

Dzisiaj Keukenhof zajmuje powierzchnię około 32 h. Wszystkie prace wykonywane są  w nim ręcznie, a o około 7 mln. kwiatów dba armia pracowników. Ogród otwiera swoje podwoje w marcu a zamykany jest w maju. Daty początku i końca wyznacza jednak przyroda. Kwitnienie zależne jest bowiem od pogody, a ta bywa kapryśna. Aby zachwycać nas swoim pięknem, rośliny potrzebują ciepła , słońca, wody i czasu ….

Cebule sadzone są warstwowo w taki sposób, aby nieustannie cieszyć nasze oczy kolorami kwiatów. Najniżej znajdują się te, które kwitną najpóźniej, najwyżej pierwsze- krokusy i przebiśniegi. Miłośnicy roślin cebulowych znajdą w nim wszystko o czym tylko mogą zamarzyć. Hiacynty, żonkile, narcyzy, lilie, szafirki , ale przede wszystkim tulipany w tysiącach kolorowych odmian.

Ogrody możemy zwiedzać w różnoraki sposób. Możemy spacerować alejkami i korzystać z bliskości pączków i ich zapachów. Możemy wspiąć się na taras widokowy zabytkowego wiatraka i podziwiać z góry kwiatowe dywany. Możemy wreszcie wsiąść na pokład łodzi, która powoli sunie po kanałach przecinających tulipanowe pola.  Możemy także odbyć te wszystkie podróże po kolei. Pomimo, iż ogrody czynne są  tak krótko, ekspozycja jest bardzo dynamiczna. Zmieniają się bowiem kwitnące rośliny, ale także wystawy tematyczne, których spotkać możemy w Keukenhof  conajmniej kilka. Warte uwagi są  ” ogrody inspirujące” . Przedstawiono w nich takie nasadzenia , jakich może spróbować w swoim domu nawet początkujący ogrodnik. Wielu miłośników kwiatów przyjeżdża do Lisse dla organizowanych parad kwiatowych. W trakcie parady podziwiać można ogromne konstrukcje kwiatowe umieszczone na platformach wolno przemieszczających się alejkami ogrodu. Komercja ? Być może , rozumiem jednak pasjonatów ogrodnictwa i miłośników kwiatów , którzy chcą ten krótki okres jaki dała im przyroda wykorzystać najpełniej. Chcą, abyśmy my widzowie tego spektaklu, pobiegli natychmiast na stoisko z cebulami i zakupili drobiazg, który stanie się być może początkiem także naszej pasji .

Keukenhof to jednak przede wszystkim tulipany. Pomimo, iż  jak chcą  Holendrzy,tulipany kojarzą nam się przede wszystkim z tym niewielkim , malowniczym krajem, to jednak ich historia zaczyna się w zupełnie innym miejscu. Kiedy podróżując po europejskiej części dzisiejszej Turcji , poseł austriackiego cesarza , markiz de Busbecq, zachwycił się kwiatem zatkniętym w turban przypadkowo spotkanego Turka, zadał mu proste pytanie ” Co to jest ?” Turek uznał , iż pytającemu chodzi o nakrycie głowy i uprzejmie odpowiedział , że jest to Tulpana / turban w języku tureckim/. Zachwycony kwiatem  markiz wysłał otrzymane przy okazji cebule do Austrii z taką właśnie notatką. Cebulami zaopiekował się przyjaciel markiza de Busbecq, ogrodnik w cesarskich ogrodach wiedeńskich, Flamandczyk , Charles de L’Ecluse / Karol Kluzjusz/.

Była to postać wybitna. Poliglota , człowiek o wielu pasjach i ogromnej wiedzy, został Profesorem botaniki na Uniwersytecie w Lejdzie . Niestety , cechował go równocześnie niepochamowany język. Opowiadał wszystkim, iż jest w posiadaniu wyjątkowej kolekcji tulipanów. Nie cieszył się nią więc zbyt długo . Pewnej nocy nieznani ogrodnicy przekopali jego ogródek doszczętnie, nie pozostawiając niczego.  Najdziwniejsze w tej historii było to , że wkrótce po zdarzeniu w Holandii pojawiły się nowe, wspaniałe  odmiany tulipanów. Akcja ta przyniosła kwiatom ogromny rozgłos i sprawiła, że ich posiadanie stało się towarzyską koniecznością. Tulipany zachwycały różnorodnością. Początkowo wynikała ona  z przenoszonych przez mszyce chorób wirusowych jakie atakowały cebule. Nieco później, sami ogrodnicy  kaleczyli rośliny aby uzyskać oczekiwane efekty. Ceny cebul zaczęły rosnąć do niebotycznych kwot, a tulipomania ogarnęła całą Holandię. Ponieważ nic na świecie nie trwa jednak  wiecznie, w 1637 roku przyszedł kryzys i pogrążył wszystkich, którzy całe majątki i nadzieje pokładali w tych jakże pięknych ale i kruchych roślinkach.

Obecnie rynek tulipanów w Holandii to zupełnie inna historia. Do marca wydawał się stabilny. Dzisiaj internet pełen jest zdjęć z firm ogrodniczych, gdzie kwiaty są hurtowo niszczone, ponieważ rynki zbytu zostały zamknięte.

Patrząc jak w moim ogrodzie tulipany unoszą główki do słońca, marzę o powrocie do Keukenhof. Wierzę głęboko, że przyszła wiosna da życie nowym kwiatom a my będziemy mogli swobodnie spacerować alejkami ogrodów w Lisse .  Twórzmy swoje własne mapy marzeń, za chwilę zaczniemy je realizować. Trzymajmy się tego , ponieważ przyjdzie taki czas, kiedy wszystko uda się spełnić .

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *