Święta , święta ……..i po.

Koniecznie z najbliższymi , ale czy koniecznie w domu…..  ?

W polskiej tradycji święta kojarzone są zwykle z suto zastawionym stołem , najczęściej w rodzinnym domu . Krzątający się przy stole gospodarze podają to co przygotowali dla swoich gości . Wcześniej przyniesione zakupy zamienione we wspaniałe dania, zachwycają smakiem i kunsztem wykonania . Spotkanie dobiega końca i właściwie pozostało jeszcze tylko posprzątać. 

Opadamy zmęczeni w  fotelu zastanawiając się czy może w przyszłym roku zaprosi nas ktoś inny, a może zaproponujemy aby każdy przyniósł swoje najlepsze danie . 

A może wyjedźmy  !!!!!

Kilka lat temu stanęłam przed takim właśnie dylematem.

Moja rodzina nie chciała ulec czarowi świąt i zapomnieć o niesnaskach jakie rodziły się w ciągu roku . Oczywiście wszyscy stawiali się zaproszeni, jednak  nigdy nie udało się stworzyć prawdziwej atmosfery . Kiedy wykończona zakupami , gotowaniem i sprzątaniem siadałam na kanapie , docierało do mnie , że właśnie minęły kolejne nieudane święta.

Oczywiście w moim przekonaniu bardzo się starałam , coś jednak było nie tak ……

W końcu z mężem i synem podjęliśmy decyzję – wyjeżdżamy !

Skupiliśmy się na wyszukaniu miejsca które wydawało nam się na tyle przyjazne aby wypełnić ewentualną pustkę i udało się . Spędziliśmy cudowny czas który poświęciliśmy sobie na wzajem.

Książki , rozmowy , spacery , gry , to wszystko sprawiło , że wróciliśmy do domu przekonani o podjętej właściwie decyzji . Od tamtych świąt minęło już kilka lat , a my cały czas kultywujemy tą nową tradycję . Reszta rodziny także zaakceptowała naszą nieobecność .

Z roku na rok obserwujemy , iż w hotelach przybywa świątecznych gości . Obok nas pojawiają się podobne , małe rodziny- dwu i trzyosobowe.  Przyjeżdżają także rodziny wielopokoleniowe.  Wszyscy czują się doskonale . Uśmiechnięci dziadkowie pędzą na zajęcia animacyjne z wnukami w czasie, kiedy rodzice maluchów korzystają z innych dobrodziejstw hotelu . Po szalonych zabawach dziadkowie poddają się masażom a dzieci hasają na spacerach . Wszyscy uśmiechnięci spotykają się przy wspólnym stole ,niespiesznie degustując przygotowane przez kuchnię dania.

Wieczory przy kominku – królują scrable i monopol. Miłośnicy internetu nie wychodzą poza strefę Wi- fi. Panuje błogi nastrój . Nieprzeszkadzają nawet popiskiwania maleństw które dawno powinny być już w łóżeczkach .

W takiej atmosferze minęły nam kolejne święta . Gorąco namawiam do spróbowania .

Hotele i pensjonaty prześcigają się w przygotowaniu ofert . Biorąc pod uwagę koszty które i tak musimy ponieść pozostając w domu , wcale nie jest tak źle . 

Możemy wybierać wśród dużych hoteli z bogatym programem animacyjnym dla dzieci i dorosłych ,oraz wśród pensjonatów małych ,rodzinnych, które także starają się bardzo aby nasze święta były wyjątkowe.

My rozpoczęliśmy od tych pierwszych, ale przed nami jeszcze wiele świąt i wyjazdów.

Polecam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *